Jak wybrać dobry żłobek?

Urlop macierzyński ma to do siebie, że niestety się kończy i nie każda mama może, czy nawet chce przechodzić na urlop wychowawczy. Nie wszyscy rodzice mają również możliwość powierzyć malucha na czas pracy komuś zaufanemu, wówczas jednym z rozwiązań jest posłanie malucha do żłobka.
Żłobki często się kojarzą z metalowymi łóżeczkami i leżącymi w nich dziećmi, oraz nieprzyjemnymi opiekunkami, które co najwyżej zmieniają pampersa. Na szczęście te czasy mamy daaaaaaleko za sobą i nie wszystkie są takie straszne jak je maluje nasza wyobraźnia. Często to miejsca przyjazne dziecku, z bogatą ofertą zabaw edukacyjnych, całkiem przyzwoitym cateringiem, a przede wszystkim otwarte na potrzeby i oczekiwania rodziców.

Fakty są takie, że:

  • do Państwowych placówek bardzo trudno się dostać. Na listę oczekujących trzeba się wpisać już na wczesnym etapie ciąży. Choć brzmi to kosmicznie, to właśnie tak jest, że niektóre mamy tuż po potwierdzeniu ciąży przez ginekologa, wybierają numer do żłobka by zapewnić sobie miejsce.
  • O miejsca w żłobkach prywatnych wcale nie jest dużo łatwiej. Również warto jeszcze w ciąży rozeznać rynek, czytać i weryfikować opinie i z minimum rocznym wyprzedzeniem zarezerwować sobie miejsce w placówce, która spełnia nasze kryteria.

Zanim jednak wykręcimy numer telefonu zastanówmy się czym się powinien charakteryzować dobry żłobek?

  • Warto by był stosunkowo blisko i tu już od nas zależy, czy pracy, czy miejsca zamieszkania. Jeśli mieszkamy w innym mieście mogą za nas zadecydować dotacje jakie miasto oferuje małym mieszkańcom na pobyt w żłobku. Często jest to 50% stawki podstawowej plus wyżywienie dziecka.
  • Ważniejsza jednak od miejsca jest zdecydowanie opieka. Warto zwrócić uwagę na dyrekcję.właściciela placówki. Te osoby zwykle są duszą i to one wyznaczają standardy. Jeśli nam coś nie odpowiada w tej osobie, dobrze poszukać alternatywy. Dobrze by dla kadry zarządzającej podczas rozmowy z rodzicem ważne było dziecko, bo to ono będzie w tej sytuacji beneficjentem :). Dyrekcja może mieć gotową ankietę do wypełnienia, a w niej powinna zapytać o stan zdrowia dziecka, alergie, preferencje żywieniowe i cechy charakteru malca.  Jeśli nasza sytuacja jest specyficzna, np samotnie wychowujemy dziecko, też warto ich o tym powiadomić.
  • Monitoring. Dobrze jeśli sale zabaw i sypialnia są monitorowane. Daje to poczucie bezpieczeństwa i możliwość szybkiego rozwiązania kwestii niepokojących, czy spornych.
  • Czystość i możliwości jej utrzymania. Warto zapytać jak wygląda kwestia zabwek. Jak często są czyszczone/wymieniane. To samo dotyczy wykładzin dywanowych – najlepiej jeśli ich nie ma, bo niestety są one kłopotliwe do czyszczenia, a przy okazji bywają niestety wylęgarnią zarazków.
  • Opieka. Warto zapytać i wybadać, czy w wybranej przez Was placówce często zmieniają sie opiekunki. Wiadomo, że bywają sytuacje losowe, jednak częsta rotacja raczej najlepiej nie świadczy o atmosferze w żłobku jako miejscu pracy. Dzieciaki takie rzeczy wyczuwają, a co ważniejsze – przywiązują się do Cioć, które się nimi zajmują. Wiadomo, że sytuacje bywają różne, jednak jeśli w ciągu roku pojawia się i znika wiele opiekunek, to powinien być to dla nas sygnał, że coś jest nie tak.
  • Chemia. Dobrze by ekipa żłobka i rodzice byli partnerami, wzajemnie się wspierali i szanowali. Jeśli coś budzi nasz niepokój, czy opiekunki nie robią na nas dobrego wrażenia, to nie będziemy w spokoju duch oddawać pod ich pieczę swojego dziecka.
  • Granice. Bywa, że personel przekracza pewne granice i poza dzieckiem, chce również wychowywać rodziców. O ile w kwestiach trudnych czymś wspaniałym jest wypracowanie wspólnej strategii (np. dziecko ma problem z aklimatyzacją, gryzie, bije inne dzieci) o tyle przekroczeniem jest według mnie narzucanie odstawienia dziecka od piersi, kiedy w tej sytuacji może jej wyjątkowo potrzebować, czy zaprzestania noszenia (nawet na rękach!), bo tego samego potem w żłobku oczekuje od cioci. Dziecko nie jest głupie i wie, że ciocia ze żłobka to nie mama, szuka swojego sposobu na odnalezienie się w nowej sytuacji i odbieranie mu dodatkowo tego co znane i bezpieczne jest po prosu niehumanitarne.
  • Adaptacja. To nic innego, jak kilka godzin, dni, w których rodzic może wejść na salę z dzieckiem i zachęcić je do przebywania w nowej przestrzeni oraz obserwować jak sobie radzi. Nie każdy żłobek przewiduje godziny adaptacyjne, a te które przewidują, mają różny system adaptacji. Warto jednak, by żłobek taką opcję miał. Fakt – często rodzice bardziej potrzebują adaptacji niż dziecko, nie każde dziecko potrzebuje adaptacji, ale są też takie, które bez tego czasu się w żłobku nie odnajdą. W związku z tym możliwość skorzystania z takiej opcji, to zdecydowany plus dla placówki.
  • Kary. Warto zapytać przed zapisaniem dziecka w jaki sposób są dzieci karane, w jakim duchu się do nich opiekunki odnoszą. Są żłobki stosujące NVC (porozumienie bez przemocy) oraz takie z karnymi jeżykami. Warto by sposób wychowywania był spójny z wartościami, które wyznajemy.
  • Czas na świeżym powietrzu. Wybierając żłobek warto zwrócić uwagę, czy dzieci mają możliwość spędzania czasu na świeżym powietrzu i jak to się odbywa. Są żłobki posiadające swój plac zabaw, czy ogrodzoną przestrzeń, oraz takie, gdzie np dzieci są werandowane przed drzemką, ale nie wychodzą na dwór. Która opcja jest w naszym przekonaniu korzystniejsza zależy od naszych preferencji.
  • Oferta edukacyjna. W tej chwili żłobki prześcigają się w prowadzonych rodzajach zajęć dla najmłodszych. Często prowadzone są zajęcia z rytmiki, języka angielskiego, plastyczne i inne. Tutaj również warto wybrać taką placówkę, która mieści się ofertą w naszych preferencjach. Bardzo fajną opcją są zajęcia skierowane na rozwój integracji sensorycznej, na którą coraz więcej pedagogów zwraca uwagę 🙂

Choć wybór dobrego żłobka może wydawać się trudny, to trudne są również początki, zarówno dla dziecka jak i dla rodzica. Adaptacja malucha w nowym środowisku może być długa, trwać nawet kilka miesięcy i różnie się objawiać. Często po pierwszotygodniowej euforii, przychodzi czas kiedy dziecko w żłobku zostać nie chce. Rodzice nasłuchują i serce im się kraje, zaś na sali po kilku chwilach malec bawi się w najlepsze. Później zaś przychodzi czas odreagowywania w domu 0 Maluch nie odstępuje rodziców na krok, budzi się kiedy rodzic próbuje wyjść z łóżka, czy zasypia wtulone do mamy i nie sa się odsunąć. Jest to ogromna zmiana, rytm do którego wszyscy muszą przywyknąć i warto wykazać się cierpliwością i empatią, by maluch miał przestrzeń i komfort zrzucenia z siebie tych wszystkim emocji, jakie nim targają. Warto pamiętać, że Was wszystkich to nowy i ważny etap w życiu i po prostu musicie we właściwy dla siebie sposób się z nim oswoić, nie  mniej dla maluszka może to być również czas bardzo wartościowy. Z czasem żłobek i dzieci,z którymi się będzie spotykać staną się jego małą społecznością i szansą na nowe znajomości, przyjaźnie i doświadczenia – oby przede wszystkim te pozytywne 🙂

 

16388165_1741535806175293_228784936036324006_n

.

 

Bookmark and Share